Podróż pociągiem z dziećmi

Wakacje to zawsze trudny temat. Pomimo tego, że lato w mieście (a zwłaszcza w Warszawie) oferuje moc atrakcji, to i tak chcemy z niego wyjechać. Niestety moje dzieci nie lubią długiej jazdy autem. O ile po mieście jeszcze da się jechać, bo na ulicach duże się dzieje. O tyle już jazda autostradą to prawdziwa gehenna.

Ze względu na różnego rodzaju obostrzenia covidowe zrezygnowaliśmy z lotów samolotem za granicę. Finalnie postanowiliśmy wybrać pociąg w relacji Warszawa-Gdynia. Mamy ten komfort, że ze stolicy nad morze można dojechać Pendolino. Podróż jest krótka, bo pociąg jedzie tylko 3 godziny (samochodem 4 godziny nie licząc korków i postojów) i całkiem komfortowa. 

Koniecznie zobacz nasz film z podróży

Dzieci w pociągu

Jakie udogodnienia i pułapki czekają na podróżnych z małymi dziećmi? Od razu zaznaczę, że wszystkie moje doświadczenia dotyczą wyłącznie pociągów typu ICP Pendolino. Przez niezbyt dobre wspomnienia z wcześniejszych podróży nie zdecydowałabym się na wybór starego typu pociągów z przedziałami (aktualnie to pociągi typu TLK).  

podróż pendolino z dziećmi

Bilet rodzinny i ulgi na dzieci

Podróż pociągiem wychodzi znacznie taniej niż jazda samochodem. Koszt biletów kupionych na kilka dni przed wyjazdem wyniósł mnie 285 zł za rodzinę 2 + 2 ( dzieci 2 i 5 lat) w jedną stronę. Dzieci do lat 4 podróżują za darmo. Dzieci starsze i w wieku szkolnym otrzymują 37% zniżki. Przy zakupie biletu rodzinnego opiekunowie dostają 30% rabatu. Nasze bilety kupowałam w najwyższej taryfie cenowej. Jednak jeśli planujecie podróż z wyprzedzeniem to bilety dostępne są w niższych cenach. Sprzedaż biletów rusza na 30 dni przed datą wyjazdu i wtedy właśnie są one najtańsze. 

Kupując bilet poprzez stronę internetową nie trzeba go drukować. Wystarczy pokazać bilet na telefonie. Bardzo ważne jest okazanie dokumentu tożsamości osoby, na którą bilet został kupiony. 

Miejsca do siedzenia

Kupując bilet na pociąg klasy premium można samodzielnie wybrać miejsce do siedzenia. Polecam zakup biletów przez internet, dzięki czemu ma się podgląd na rozkład wolnych i zajętych miejsc. W przypadku rodziny czteroosobowej świetnie sprawdziło nam się miejsce przy stoliku.

rozkład miejsc w pendolino

Przedział rodzinny

To niemal Święty Graal w sezonie wakacyjnym. Bardzo trudno upolować takie miejsca, bo to zamknięty przedział na 4 osoby (udało mi się na powrót o 7 rano). Przedziałem tym mogą jechać kobiety w ciąży oraz rodzina z dzieckiem do lat 6. Niestety spotkałam się z sytuacją, że miejsce w wagonie zostało sprzedane podróżnemu bez dzieci. Dzieje się tak w sytuacji, gdy w pociągu brakuje innych miejsc. Dlatego rodzina 2+1 przy dużym obłożeniu pociągu może trafić na dodatkowe towarzystwo. Nie wiem dla kogo to gorsza opcja – tej rodziny czy podróżnego zmuszonego do jazdy z małym dzieckiem. 

Przedział rodzinny poza prywatnością ma także swoje minusy. Jest to przedział, który pierwotnie planowany był jako biznesowy. Dlatego ma duże odzielone od siebie fotele. Niestety przy małych dzieciach, które mają drzemkę w ciągu dnia może stanowić to problem – dziecka nie da się położyć spać na dwóch fotelach. Z poważnych minusów są także gniazdka kontaktowe usytuowane w bardzo widocznych miejscach. Jeśli Wasze maluszki lubią grzebać przy prądzie to koniecznie zabierzcie ze sobą zaślepki. W przedziale nie ma zbyt dużo miejsca, dlatego wysokie osoby siedzące naprzeciwko mogą mieć problem z wygodnym ułożeniem nóg. 

Oferta gastronomiczna i własne jedzenie

Każdy podróżny może liczyć na bezpłatną butelkę wody. Dodatkowo Wars prowadzi sprzedaż ciepłych i zimnych posiłków. Muszę przyznać, że są one zaskakująco smaczne jako na restaurację w pociągu. Zamówione danie można zjeść na miejscu w wagonie restauracyjnych – niestety nie ma tam zbyt dużo miejsca, a część miejsc jest przy wysokich stolikach. O wiele wygodniejszą opcją jest zamówienie posiłku do własnej miejscówki (każdy fotel ma stoliczek, posiłek donosi pracownik Warsu). 

Jedzenie zamówić można bezpośrednio w wagonie restauracyjnym, u pracowników obsługujących wózek z napojami oraz poprzez aplikację mWars. Na miejscu serwowane jest ono na normalnej zastawie, natomiast w opcji do miejscówki otrzymuje się papierowe (nie styropianowe) opakowanie, za co mają u mnie duży plus. Polecam także kawę z Warsu, która parzona jest w ekspresie ciśnieniowym. 

Nie ma problemu, aby do pociągu zabrać własne jedzenie i napoje (my zawsze zabieramy wodę w bidonach Nalgene). Ma to znaczenie zwłaszcza w przypadku długiej podróży. Jeśli chcecie zabrać ze sobą posiłek to koniecznie zadbajcie o odpowiednie przechowywanie. Pomocna w tym jest torba termiczna (my mamy taką), która utrzymuje odpowiednią temperaturę i sprawia, że jedzenie nie psuje się, gdy na zewnątrz panuje upał. Zobacz mój film o pakowaniu jedzenia na wynos

Toalety

W wagonie restauracyjnym znajduje się duża toaleta dla osób niepełnosprawnych. Jest w niej także przewijak dla dzieci. Rezerwując miejscówkę warto zwrócić na to uwagę uwagę, aby nie musieć spacerować z maluszkiem przez cały pociąg. Niestety wejście z dzieckiem do małej pociągowej toalety jest dosyć trudne, chociaż nie nierealne. Toalety w Pendolino są czyste. Jest w nich papier toaletowy, mydło, woda i suszarki do rąk. 

Atrakcje dla dzieci

Jak w każdej podróży bardzo szybko pojawia się kluczowe pytanie „daleko jeszcze?”. Zapewne są dzieci, które patrzą przez okno i podziwiają krajobrazy. W przypadku moich jest to atrakcyjne przez ok 5-10 minut, gdy jedziemy przez miasto i dużo się dzieje. Jednak gdy tylko opuszczamy teren zabudowany zaczyna się nuda i marudzenie. Dlatego warto zabrać ze sobą jakieś książki, kolorowanki, małe zestawy klocków i inne kompaktowe zabawki. W naszym pociągu było dużo dzieci, więc maluchy szybko znalazły towarzystwo do zabawy. 

Niedogodności na dworcach

Jeśli planujecie podróż pociągiem z dziećmi to zwróćcie uwagę na łatwość przemieszczania się po dworcach. Zwłaszcza jeśli będziecie mieć przesiadki ze zmianą peronu. Niestety nie wszystkie dworce posiadają windy. My wyruszaliśmy z dworca Warszawa Wschodnia i niestety na tym dworcu nie ma windy z przejścia podziemnego na perony (od niedawna są tylko platformy dla niepełnosprawnych). Wejście na peron z walizką, wózkiem i dwójką maluchów bywa nie lada wyzwaniem nawet dla obojga rodziców. Nawet jeśli windy są to często ustawia się do nich spora kolejka, a ich prędkość jazdy do zawrotnych nie należy. Dlatego warto mieć zapas czasu.