Przekąski na plac zabaw. BabyBox #5 BLW.

Sezon na plac zabaw od rano do nocy uważam za otwarty. Gdy robi się ciepło aktywnościom na świeżym powietrzy nie ma końca. Dzieciom brakuje czasu na jedzenie, a mamom na gotowanie. Kalina już od 7 rano zakłada kapelusz i jeszcze w piżamie próbuje wyjść na dwór. Co zrobić, aby w tym szale wylegiwania się na słońcu nie umrzeć z głodu? Ja zwykle zabieram ze sobą tonę jedzenia. Zarówno tego domowego, jak i gotowych sklepowych przekąsek z dobrym składem. 

BabyBox z brownie z burakiem 

To był niezwykle słoneczny dzień, więc od rana spacerowałyśmy z Kaliną po warszawskim zoo. Do jedzenia zabrałam:

  • upieczone dzień wcześniej brownie z buraka – Kalina zjadła porcję swoją i moją. Korzystałam z przepisu na brownie z dyni, zamieniłam tylko dynię zna pieczonego buraka. Ciasto przekroiłam na pół i posmarowałam dżemem z czarnych porzeczek. 
  • borówki. 

babybox menu na plac zabaw

babybox menu na plac zabaw

BabyBox i muffin z kaszy jaglanej

Tego dnia wybrałyśmy się na bilans dwulatka. Z powodu braku czasu i weny na szykowanie wykwintnych przekąsek zmiksowałam resztki z lodówki i zapiekłam w formach na muffiny. Wyszło mi 6 babeczek. 2 tata zabrał na drugie śniadanie do pracy. A pozostałe spakowałam na wynos. 

  • muffinki z kaszy jaglanej – zmodyfikowałam nieco oryginalny przepis: 1/2 kostki twarogu (śmietankowy ze Strzałkowa), 1 banan, 1/2 jabłka, 3 jajka przepiórcze (lub 1 kurze), 3/4 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej (resztki ze śniadania dzień wcześniej), 1 łyżka oleju kokosowego, cynamon do smaku. Twaróg, banan, olej i jajka miksuję. Dodaję starte jabłko, cynamon i ugotowaną kaszę. Mieszam i przekładam do foremek. Piekę ok 30-40 minut (do suchego patyczka) w 190 stopniach (góra-dół). Muffinki po upieczeniu są miękkie, trzeba dać im ostygnąć.
  • tubka DayUp pearls z malinami i borówkami. 

babybox menu na plac zabaw

babybox menu na plac zabaw

BabyBox z muffinkiem marchewkowym 

W związku z nadchodzącym ochłodzeniem i deszczami zabrałam Kalinę do centrum handlowego po Klosze. Przy okazji odwiedziłyśmy też pobliski plac zabaw. 

babybox menu na plac zabaw

babybox menu na plac zabaw

Do drobnych produktów super sprawdza się kubek niewysypek.  

babybox menu na plac zabaw

Na koniec słów kilka o higienie rączek na placu zabaw. Do zachowania względnej czystości rąk (nic nie zastąpi wody i mydła) używam chusteczek WaterWipes (to nie jest wpis sponsorowany 😉). Chusteczki te są niezwykle mokre, więc z łatwością ścierają brud. Nasączone są wodą, więc dziecko przy okazji nie zjada chemii z chusteczek. Na większe zabrudzenia świetnie nadaje się woda termalna (używam marki Uriage). Spryskuję nią dłonie i następnie wycieram je ręczniczkami marki Tami (do kupienia w Rossmannie). W ostateczności sięgam po sprej antybakteryjny. 

A Wy co dobrego zabieracie na plac zabaw?