Naleśniki dyniowe bez jajek. BLW.

Całe lato zajadałyśmy się z Kaliną naleśnikami jarmużowymi. Wraz z nastaniem jesieni przyszła pora na dynię. Placuszki dyniowe nieco nam się znudziły, dlatego tym razem postawiłam na dyniowe naleśniki. Młodej tak zasmakowały, że bez mrugnięcia okiem wciągnęła dwie sztuki z prażonymi jabłkami, a kilka minut po skończonym posiłku zawołała o trzecią na deser (tym razem wersja na sucho). Nic tylko się cieszyć z ilości zjedzonej dyni. 

Dynia ma świetne właściwości sklejające dlatego z powodzeniem mogłam pominąć jajko. Następnym razem zrobię wersję bezglutenową – mieszanka mąki gryczanej, ryżowej i ziemniaczanej powinna dać radę.  

Naleśniki dyniowe bez jajek
Drukuj przepis
Lista składników
  1. 100 g puree z pieczonej dyni hokkaido (lub innej, która ma "suchy" miąższ, np. nelson)
  2. 150 g mąki pszennej (użyłam luksusowej typ 550)
  3. 250 ml mleka (dałam 150 ml mleka krowiego i 100 ml wody)
  4. 1/2 łyżeczki cynamonu cejlońskiego
  5. 1/4 łyżeczki suszonego imbiru
  6. 1 łyżka oleju + do posmarowania patelni
  7. ulubione dodatki: u mnie prażone jabłka
Sposób przygotowania
  1. Dynię kroję na małe kawałki, pozbawiam pestek i układam na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawiam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i piekę aż dynia zrobi się miękka (ok 40 minut). Odmierzam odpowiedni kawałek i blenduję na mus.
  2. Do miski wsypuję mąkę, cynamon i imbir. Wlewam mleko i olej. Dodaję wcześniej przygotowany mus dyniowy. Całość mieszam do uzyskania jednolitej konsystencji. Ciasto powinno być gładkie i aksamitne. Jeżeli jest zbyt gęste to można dolać nieco mleka lub wody.
  3. Za pomocą silikonowego pędzelka smaruję patelnię olejem. Rozgrzewam ją, a gdy jest już gorąca zmniejszam moc palnika o połowę. Wykładam na patelnię odrobinę ciasta i sprawdzam czy patelnia jest wystarczająco ciepła, ale nie za gorąca.
  4. Gdy mam odpowiednią temperaturę patelni to wylewam na nią porcję ciasta i delikatnie rozprowadzam je po całej powierzchni. Ciasto dyniowe różni się od tradycyjnego i jest nieco trudniejsze w smażeniu. Smażę naleśnika na średniej mocy palnika. Gdy da się go przesunąć po patelni wówczas delikatnie odwracam go na drugą stronę i smażę jeszcze przez chwilę. Proces powtarzam do momentu wykorzystania całego ciasta.
  5. Podaję z prażonymi jabłkami z cynamonem, masłem i sokiem z pomarańczy.
Uwagi
  1. Z podanych ilości przygotowałam 5 naleśników.
  2. Naleśniki nie tracą na jakości pomimo przechowywania w lodówce. Następnego dnia wystarczy podgrzać je na suchej patelni. Będą jędrne i elastyczne.
  3. Dynię zwykle piekę przy okazji innych rzeczy. Można wstawić ją do zimnego piekarnika piekarnika lub pozostawić w jeszcze gorącym piekarniku do całkowitego ostygnięcia.
  4. Upieczoną dynię można przechowywać w lodówce przez ok 4 dni. Najlepiej nadmiar pieczonej dyni zamrozić i takie ilości, jakich się potrzebuje.
  5. Mleko krowie z powodzeniem można zastąpić dowolnym roślinnym.
  6. Użyłam patelni naleśnikowej z powłoką nieprzywierającą. Nie smażyłam naleśników na patelni ceramicznej.
BLW przepisy http://blwprzepisy.pl/
naleśniki dyniowe bez jajek