Kulki jaglano-karobowe na katar. BLW.

Gdy tylko w nosie malucha pojawia się katar każdy rodzic od razu wchodzi na pełne obroty, aby pozbyć się niechcianego gluta. U nas sytuacja jest o tyle niepokojąca, że Kalina ma wrażliwe uszy (a zwłaszcza prawe) i każdy katar może zmienić się w zapalenie błony bębenkowej (jedno zapalenie już za nami). W takich sytuacjach do akcji rusza nie tylko nebulizator, ale także kasza jaglana oraz inne przeciwzapalne i odśluzowujące produkty.

O prozdrowotnych właściwościach karobu dowiedziałam się zupełnie przypadkiem – no cóż, człowiek uczy się całe życie. Szybko zamieniłam moje ukochane kakao na mączkę chleba świętojańskiego. Podczas infekcji warto karob dosypywać gdzie tylko się da, np. do jogurtu, owsianki, kisielu, muffinek, placuszków. Ja zdecydowałam się połączyć go z kaszą jaglaną i ulepić kulki mocy. Dosypałam też solidną dawkę cynomonu cejlońskiego (koniecznie zastąpcie nim zwykły cynamon) i posłodziłam miodem. Stworzyłam super combo do walki z glutem.

Kulki jaglano-karobowe na katar
Drukuj przepis
Czas przygotowania
20 min
Czas gotowania
20 min
Czas przygotowania
20 min
Czas gotowania
20 min
Lista składników
  1. 3 czubate łyżki kaszy jaglanej (sypkiej, przed ugotowaniem)
  2. garść orzechów (u mnie 3 włoskie i 7 nerkowców, dla dzieci poniżej roku zastąp pestkami dyni i słonecznikiem)
  3. garść rodzynek (można pominąć lub dać inne suszone owoce)
  4. 1 płaska łyżeczka oleju kokosowego nierafinowanego
  5. 1 czubata łyżeczka miodu (dla dzieci poniżej roku zamień na inne słodziwo)
  6. 1 czubata łyżeczka karobu
  7. 1/2 łyżeczki cynamonu cejlońskiego
  8. amarantus ekspandowany do obtoczenia kulek
  9. woda do gotowania kaszy
Sposób przygotowania
  1. Kaszę jaglaną kilka razy płuczę w ciepłej wodzie, a następnie zalewam czystą wodą (minimum dwa razy tyle wody co kaszy). Przykrywam garnek i włączam palnik. Kaszę gotuję na bardzo małym ogniu do momentu aż wchłonie całą wodę (ok 20 minut). Następnie wyłączam palnik i bez zdejmowania pokrywki pozostawiam do ostygnięcia na 10 minut.
  2. Rodzynki i orzechy umieszczam w rozdrabniaczu. Miksuję je aż powstaną z nich niewielkie okruszki.
  3. Przestudzoną kaszę umieszczam w miseczce. Kasza powinna być lekko ciepła, aby dobrze się lepiła. Dokładam orzechy i rodzynki, karob, cynamon, olej kokosowy i miód (lub inne słodziwo). Zwróć uwagę, aby temperatura kaszy nie przekraczała 40 stopni, ponieważ miód straci swoje prozdrowotne właściwości.
  4. Mieszam wszystkie składniki aż powstanie jednolita masa. Formuję kulki i obtaczam je w amarantusie ekspandowanym.
  5. Kulki najlepiej smakują po schłodzeniu, ale kto by tam czekał. Kalinka wciągnęła 3 sztuki na poczekaniu, a 2 kolejne zniknęły w drugiej turze.
Uwagi
  1. Z podanych ilości zrobiłam 12 kulek.
BLW przepisy http://blwprzepisy.pl/

Kulki jaglano-karobowe na katar

Kulki jaglano-karobowe na katar



Koniecznie przeczytaj:

  • Paulina

    Gdzie można dostać cynamon cejloński?u nas w sklepie jest tylko ten zwykły 🙁 I czym można zastąpić olej koko?