Kulinarne inspiracje Kalinki. Foodbook BLW #2

Sprawdź co Kalinka jadła na śniadanie, obiad i kolację. Na drugie śniadanie i podwieczorek zreszta też. To nasze faktyczne menu z całego dnia. Bez ściemy i lukru. Nie zawsze jest pięknie i idealnie, ale zawsze jest smacznie i zdrowo. Często idę na skróty i wykorzystuję to co zostało z dnia poprzedniego. 

Staram się, aby posiłki były odpowiednio zbilansowane. Bywa jednak i tak, że jednego dnia jemy dużo nabiału, a innego prawie w cale. Raz królują owoce, innym razem warzywa. Czy to źle? Nie, najważniejsze, aby bilans tygodniowy nam się zgadzał. Wiadomo, że drzemka dłuższa, że dziecko marudne i obiadu nie chce, że smakuje tylko Bieluch albo sucha buła, że cały dzień poza domem, że matce nie chce się gotować. Wymieniać można długo. Dopóki jest zdrowo to nie ma czym się przejmować.

Nasze wtorkowe menu to przede wszystkim pożywna owsianka o poranku, szybkie drugie śniadanie poza domem, błyskawiczny obiad i eksperymentalna kolacja. 

Śniadanie: nocna owsianka z owocami

Śniadanie częściowo przygotowuję wieczorem. Do rondelka wsypuję płatki owsiane górskie, garść rodzynek, nasiona siemienia lnianego i otręby pszenne. Zalewam wszystko mlekiem krowim i wodą (proporcje na oko 2/3 mleka i 1/3 wody przegotowanej). Odstawiam do lodówki na całą noc. Następnego dnia rano owsiankę tylko zagotowuję i pozostawiam do ostygnięcia. Płatki będą idealnie miękkie. Podaję z gruszką i sproszkowanymi jagodami acai (👈 klik). Do picia była herbata roiboos. Śniadanie krótko po przebudzeniu ok 7. 

śniadanie nocna owsianka

Drugie śniadanie: placuszki dyniowe i suszone owoce

Wyjście do sklepu przypadało w porze naszego drugiego śniadanie o 10:30. Zabrałam ze sobą placuszki dyniowe (👈 klik po przepis, dla urozmaicenia dodałam płaską łyżeczkę kakao). Kalinka zjadła trzy sztuki. W Rossmanie kupowałam suszone owoce, więc przerzuciła się na morele. Do picia była ciepła woda z cytryną. 

Obiad: ryba, warzywa i ziarna Inków

Obiad był po drzemce ok 15:30. To ulubione danie Kalinki i mamy. Kalinki dlatego, że jest ryba, mamy – no cóż, sam się gotuje i nie muszę stać przy garach. Halibuta wrzucam na patelnię (bez tłuszczu) z odrobiną ziół prowansalskich i duszę pod przykryciem (sprawdź jak upiec halibuta 👈 lub inną dowolną rybę). Gdy ryba ostygnie skrapiam ją sokiem z cytryny. Mieszankę ryżu, komosy ryżowej, amarantusa i kaszy bulgur gotuję na wodzie, a następnie posypuję płatkami drożdżowymi nieaktywnymi i polewam odrobiną oliwą.  Do picia była woda z cytryną. 

obiad halibut

Podwieczorek: kisiel dyniowo-jabłkowy

Podwieczorek jadłyśmy o 17, tzn. Kalina jadła, ponieważ ja nie zdążyłam jeszcze strawić obiadu. Kisiel z dyni (👈 klik) to moje kulinarne odkrycie. Kalinka go uwielbia, a ja cieszę się, że dziecko zjada warzywo. Miseczka zniknęła w mgnieniu oka. Do picia był czystek z kubka mamy. 

kisiel dyniowy

Kolacja: grzanki z awokado i ananasem 

Kolacja pojawiła się na stole o 18:45. Kalinka dostała grzankę z awokado i anansem. Niestety nie przypadła jej do gustu. Na talerzu znalazł się też serek wiejski (nasz hit, zniknął natychmiast), oliwki (4 z 5 zjedzone), ogórek kiszony (tylko polizała) oraz ryż z obiadu odgrzany z odrobiną cebuli i czosnku. Do picia woda. Przepis na grzanki z awokado i ananasem (👈 klik). 

kolacja dziecka

wytrawne grzanki z awokado

A jak wygląda Wasze menu?