Książeczki dla niejadka i małego smakosza. BLW.

Moje dziecko jest książkofilem. Nie znalazłam jeszcze takiej zabawki, która zajęłaby Kalinę tyle co najzwyklejsza książeczka. Odkrywczy domek Dumel? Był szał przez 3 dni, a teraz stoi. Lego? Bez rewelacji. Lalki, instrumenty, wierze kartonowe czy z kubeczków – nic ją tak nie interesuje jak książeczki. No, może grzebanie w kuchennej szafce i przesypywanie mąki jest ciekawsze.

W każdym razie uzbierała nam się już spora kolekcja książek, wśród której znalazłam kilka pozycji z motywem jedzenia. Kalinka jest już na tyle duża, że doskonale rozumie co znajduje się na poszczególnych stronach, z zainteresowaniem śledzi „akcję” i wyłapuje drobne szczegóły. Jeżeli szukasz ciekawego tytułu dla swojego maluszka to zapraszam Cię na krótki przegląd książeczek o jedzeniu i nie tylko. 

Pampi na talerzu. Jedzenie jest fajne.

Przyznam szczerze, że tę książkę bardziej kupiłam z ciekawości niż z potrzeby zainteresowania dziecka jedzeniem. Książeczka ma na celu pokazanie, że jedzenie może być ciekawe. Opowiada historię Pampiego – poszukiwacza przygód, który spotyka warzywa, owoce, pieczywo i mleko.

Książkę zdecydowanie polecałabym dzieciom od 18 miesięcy. Obrazki są bardzo szczegółowe, a przy tym utrzymane w jednej kolorystyce. Wymagają przez to dużego skupienia uwagi. Nie jest to ulubiona pozycja Kalinki, chociaż czasami przynosi ją i prosi, aby razem czytać. 

książka dla niejadka

książka dla niejadka

Do kupienia tutaj => Pampi na talerzu. Jedzenie jest fajne. 

Bardzo głodna gąsienica

Ta urocza książeczka to nasz absolutny hit. Kalina niemal nie rozstaje się z nią. Jest to historia maleńkiej gąsienicy, która potwornie głodna wykluła się z jajeczka. Gąsienica natychmiast rusza na poszukiwanie jedzenia. Książka ma wymiar edukacyjny. Dziecko nie tylko poznaje poszczególne produkty spożywce, ale też uczy się dni tygodnia i liczyć do pięciu. 

Po zakupie książeczki Kalina polubiła truskawki. Przypadek? Być może. 

książka dla niejadka

książka dla niejadka

książka dla niejadka

książka dla niejadka

Do kupienia tutaj => Bardzo głodna gąsienica

Mamo, chcę jeść!

Tę książkę kupiłam zupełnie przypadkiem. Podczas wizyty w Smyku brakowało mi kilku złotych do jakiejś promocji. Zamiast brać kolejny pakiet skarpetek wrzuciłam do koszyka książeczkę. Przez wiele miesięcy Kalina nie interesowała się nią. Obecnie natomiast jest ona na topie ulubionych tytułów. Dzięki książeczce dziecko dowiaduje się, że nie tylko ono doczuwa głód. Głodny bywa także hipopotam, niedźwiedź, wieloryb, wilk i wiele innych zwierząt. 

książka dla niejadka

książka dla niejadka

książka dla niejadka

książka dla niejadka

Do kupienia tutaj => Mamo, chcę jeść!

Piesku, piesku jak się masz?

Ten tytuł był moim największym rozczarowaniem. Książeczka jest bardzo ładnie wydana, niestety posiada tylko cztery (!!!) strony z ruchomymi obrazkami. Spodziewałam się po niej czegoś więcej. Nie zawsze jedna Kaliny gust idzie w parze z moim. Córka jest nią oczarowana i tylko chodzi za mną wołając „jaje” czyli „hauhau” co oznacza, że chce poczytać książkę o piesku. 

Celem książeczki jest pokazanie dzieciom różnych emocji: wesoły, smutny, zdziwiony i ponury. Uczucia powiązane są z jedzeniem. Część osób na pewno stwierdzi, że nie należy wiązać emocji z posiłkami, ja jednak uważam, że jest to naturalne. Warto przy okazji maluchowi wytłumaczyć dlaczego jest tak, a nie inaczej. Dlaczego żyrafa płacze, a pies jest zadowolony. 

książka dla niejadka

książka dla niejadka

Do kupienia tutaj => Piesku, piesku jak się masz

Jeden dzień 

To jedna z pierwszych książek, którą kupiłam Kalinie (miała wówczas ok 7 miesięcy). Właściwie jest to nasz drugi egzemplarz tego tytułu – pierwszy był tak eksploatowany, że rozpadł się na kawałki. Książeczka za pomocą obrazków przedstawia dzień małego szkraba od przebudzenia aż po zaśniecie. Co za tym idzie mamy także pokazane trzy główne posiłki: śniadanie, obiad i kolację. Dzięki temu maluszek uczy się rozpoznawać konkretne przedmioty, a z czasem sam je pokazuje. Szczerze polecam Wam ten tytuł jako obrazkowy słowniczek. 

książka dla niejadka

Do kupienia tutaj => Jeden dzień

Pucio uczy się mówić i Pucio mówi pierwsze słowa

Czy ktoś nie zna Pucia? Na pewno kojarzycie tego uroczego chłopca i jego wesołą rodzinę. Pucio jest z nami od wielu miesięcy i zostanie jeszcze na długo. Głównym celem książek jest wspieranie rozwoju mowy u malucha. Pierwsza część skupia się na onomatopejach, druga natomiast wspomaga poznawanie słów. Dodatkowo dziecko uczy się rozpoznawać osoby, zwierzęta, przedmioty czy sytuacje z dnia codziennego. 

W obu książkach z serii znajdziecie strony poświęcone jedzeniu. To nie tylko wspólne śniadanie, ale także gotowanie zupy, zakupy spożywcze czy przyjęcie urodzinowe z tortem. 

książka dla niejadka

książka dla niejadka

książka dla niejadka

Do kupienia tutaj => Pucio uczy się mówić i Pucio mówi pierwsze słowa

Karty obrazkowe: owoce i warzywa 

Tak na prawdę to nie książka, niemniej szczerze polecam Wam tego typu karty (nie tylko o jedzeniu). Kalinka dostała je od mojej siostry. Szczerze to początkowo nie wiedziałam w jaki sposób je wykorzystać. Córka rozwiązała ten problem za mnie. Rozłożyła karty na podłodze i zaczęła pytać „co to?”. Szybko nauczyła się rozpoznawać owoce i warzywa. Obecnie bawimy się tak, że to ja pytam „gdzie jest śliwka?”, a ona pokazuje palcem. W przyszłości zapewne będę zadawać pytanie „co to jest?” i oczekiwać odpowiedzi „gruszka”. 

książka dla niejadka

Do kupienia tutaj => Karty obrazkowe: owoce i warzywa

 

A Wy jakie książki polecacie?