Moje dziecko nie chce jeść mięsa. BLW. 

Jeżeli Twoje dziecko to mały mięsożerca to problem Cię nie dotyczy. Jeśli natomiast rwiesz sobie włosy z głowy przy okazji każdego obiadu to możemy przybić sobie pionę. Moja córka przez pierwszy rok rozszerzania diety nawet nie chciała dotknąć mięsa. Ba! Jako prawie dwulatka nadal z odrazą patrzy na wędliny. Początkowo nie dawało mi to spokoju i spędzało sen z powiek. Po kilku miesiącach znalazłam rozwiązanie. Odpuściłam. 

Kiedy dziecko nie je mięsa

Wydawać by się mogło, że mięso jest ważnym składnikiem diety dziecka. Dostarcza witamin, białka i żelaza, którym tak bardzo przejmuje się każda mama. Warto jednak zastanowić się ile tak na prawdę niemowlę czy malutkie dziecko może zjeść tego mięsa. 2 gryzy, mały kotlecik, a może wielki talerz bitek? Jeżeli trafił Ci się mięsożerca to wygrałaś los na loterii. Jeżeli jednak maluch woli dietę wegetariańską to zaczynają się schody. Aby zapobiec anemii pakujemy na talerz dziecka co rusz to inne dania mięsne. Kombinujemy jakby tu przemycić chociaż maleńki skrawek wołowiny. Pediatra podczas bilansu pyta „A zupki z mięskiem je?”. No nie je, ani zup, ani tym bardziej mięsa. 

Jeżeli maluch ma niedobór żelaza to niestety bez suplementacji się nie obejdzie. Dietą niewiele się zdziała, ponieważ anemia powoduje brak apetytu, a tym samym jeszcze większą awersję do mięsa. Lepiej w takiej sytuacji sięgnąć po ulubione zielone warzywa czy jajko. Warto też zaufać dziecku, które samo reguluje swoją dietę i proponować inne produkty bogate w żelazo (👈 klik), np. koktajl z jarmużem (👈 klik) czy domowe ciastka z amarantusem (👈 klik). 

Odpuść 

Pół roku szukałam idealnego przepisu na mięso dla córki. Raz nawet upiekłam ciasteczka z drobno posiekanym filetem z indyka. Gdy jednak Kalina pogardziła nimi i sama zjadłam całą blachę na kolację postanowiłam pójść za radą mądrzejszych i odpuściłam. Carlos Gonzalez w „Moje dziecko nie chce zjeść” napisał kilka słów, które idealnie opisały sytuację, w której się znalazłam:

„(…) Twoja córka się nie zmieni. Przynajmniej dopóki jej własne ciało nie zażąda od niej więcej jedzenia, może w wieku pięciu lat, a może w okresie dojrzewania. Twoja trzyletnia córka nie przyjdzie do ciebie jutro, ani w przyszły poniedziałek, i nie powie: „Mamo, przemyślałam sprawę i zdecydowałam, że od tej pory będę zjadać wszystko co mi dajesz, bez wybrzydzania.” (…)”

Co w takim razie Kalina dostawała na obiad? Wszystko to co akceptowała. Warzywa (np. kalafior, brokuł, kukurydzę), strączki (m.in. ciecierzycę, soczewicę, fasolkę szparagową, fasolę) i kasze (głównie bulgur, gryczaną, orkiszową, jęczmienną). Był czas, że z talerza znikało wszystko do ostatniego ziarenka, a był też taki, że jadła wyłącznie fasolkę z puszki. Niestety zasada, że dziecko je dokładnie to co reszta rodziny u nas nie sprawdziła się. Kalinka zupełnie osobno miała gotowany swój pakiet warzyw i kasz. Ja po kilku tygodniach jedzenia tego co córka po prostu wymiękłam. 

dziecko nie chce jeść mięsa
Makaron kukurydziany z soczewicą w sosie pomidorowym.
dziecko nie chce jeść mięsa
Risotto ze szparagami, groszkiem i batatem. Do tego kawałki filetu z indyka.
dziecko nie chce jeść mięsa
Kasza kuskus z warzywami i guacamole.
dziecko nie chce jeść mięsa
Próba podania wołowiny na obiad. Mięso w towarzystwie ulubionych dodatków.

Proponuj 

Co pewien czas warto podjąć próbę podania dań mięsnych. Ok 14 miesiąca okazało się, że Kalinka zaczęła akceptować ryby – punktem przełamania okazał się halibut (ryby w diecie mojego dziecka 👈 klik). Ryby zaczęły pojawiać się w naszym menu bardzo regularnie – serwowałam je 2-3 razy w tygodniu. 

Szybciej niż myślałam dziecko zaczęło probować mięso. Ok 16 miesiąca Kalina zupełnie niespodziewanie wzięła kotleta mielonego i zjadła go ze smakiem (kotleciki z indyka z płatkami owsianymi 👈 klik). Tak po prostu. Bez namawiania i zachęcania. Co prawda mięso nadal nie jest pierwszym wyborem prawie dwuletniej Kaliny. Zjada je w ilości ograniczonej i na pewno nie codziennie. Najbardziej lubi kotlety mielone z dużą ilością warzyw (nie czuć mięsa). Wędlin nadal nie dotyka i odwraca się na ich widok. Uwielbia za to ryby i mogłaby jeść je codziennie. 

Oswajaj 

Moje dziecko jest książkofilem. Podczas gotowania sadzam ją na blacie kuchennym, gdzie na wyciągnięcie ręki ma książki kucharskie. Szczególnie upodobała sobie książki Jamiego Oliviera, gdzie prawie na każdej stronie jest mięso. Co zmiana strony pada pytanie „co to?”. Odpowiadam więc „To kotlecik z wołowiny”, „To makaron z kurczakiem”, „To pieczona rybka”. To była pierwsza interakcja Kaliny z produktami mięsnymi. Z czasem, gdy córka zaczęła więcej rozumieć proponowałam jej danie mięsne i mówiłam, „Pamiętasz kotlecika z książki? To jest taki sam”. 

dziecko nie chce jeść mięsa

Oswajać można też przez wspólne gotowanie. Nie mówię tu, aby dać dziecku kawał surowego udźca wołowego. Niech dziecko obserwuje z boku proces powstawania jedzenia. Gdy maluch jest starszy można zaangażować go do pracy w kuchni poprzez podawanie przypraw czy warzyw. Kalinka uwielbia przesypywać mąkę, mieszać łyżką w misce i smarować patelnię tłuszczem (oczywiście zimną, mamy specjalny pędzelek). Podając jej obiad z mięsem mówię „To są te kotleciki, które sama zrobiłaś”. 

dziecko nie chce jeść mięsa

dziecko nie chce jeść mięsa

Pytaj 

Tę technikę warto zastosować u dzieci nieco starszych. Kalinka ok 20 miesiąca zaczęła bardzo wyraźnie sygnalizować co chce zjeść. Oczywiście daję jej ograniczony wybór. Pytam się czy chce kotleciki czy mięso w kawałkach. Pozwalam jej wyciągnąć z lodówki ulubione warzywa. Decyduje jaką fasolkę zjemy – żółtą czy zieloną. Podejmując taki prosty wybór dziecko ma poczucie, że samo zdecydowało o zawartości talerza. Przed obiadem mówię jej „To jest mięso i fasolką, którą sama dzisiaj wybrałaś”. Nie zawsze działa, niemniej uczę ją w ten sposób konsekwencji własnych decyzji. 

Rozszerzanie diety dziecka to chyba jeden z najtrudniejszych elementów macierzyństwa. Zwłaszcza, gdy chce się wpoić maluchowi zdrowe nawyki. Warto pamiętać, że z dzieckiem nic nie jest na zawsze, a maluch zmienia się jak w kalejdoskopie.  Jednego dnia nie chce jeść mięsa czy warzyw, a kilka tygodni później spałaszuje całą zawartość talerza. Trzeba tylko uzbroić się w anielską cierpliwość i nie poddawać przy kolejnych niepowodzeniach. 

A czy Twoje dziecko nie chce jeść mięsa?

Spodobał Ci się ten wpis? Polub go i udostępnij innym.