Czy dzieci muszą jeść jogurt z czekoladkami?

W rozszerzaniu diety dziecka zawsze przychodzi okres niejadka. Dzieci w fazie intensywnego wzrostu pochłaniają jedzenie niczym odkurzacz. Gdy jednak przestają rosnąć, są chore, wychodzą im zęby lub mają gorszy dzień zmniejszają ilość spożywanego pokarmu. To normalne i trzeba dostosować się do aktualnego zapotrzebowania malucha. Spotykam sporo mam, które wyznają zasadę „nieważne ile je, najważniejsze, aby jedzenie było zdrowe”. Dla rodziców okres niejadka często bywa bardzo trudny. Niestety wśród nich spotykam też podejście „nieważne co, najważniejsze, aby coś zjadło”. I tu zaczyna się napychanie dziecka bezwartościowymi przekąskami, przesłodzonymi jogurcikami czy przekupywanie słodyczami „zjedz kotlecika, a dostaniesz lizaka”. Niestety nie tędy droga. 

Jakiś czas temu spotkałam na placu zabaw mamę, która karmiła swoje dziecko jogurtem z… kolorowymi czekoladkami. Tłumaczyła się tym, że jej dziecko innego jogurtu nie zje. Pytanie czy dziecko było faktycznie głodne, czy może jadło jogurt tylko dlatego, że miał on czekoladki. Zresztą, kto powiedział, że dzieci muszą jeść jogurty? Maluchowi można zaproponować coś zupełnie innego. 

Tego samego dnia ruszyłam do osiedlowego sklepu przejrzeć lodówkę z nabiałem. Zwykle moje oczy wędrują tylko na miejsce, gdzie znajduje się Bieluch, kefir i twaróg. Tym razem zanurkowałam dalej i o zgrozo znalazłam znacznie więcej „czekoladowych” wynalazków. Niestety w dużych supermarketach wybór jest przeogromny, a wszystko na półce oznaczonej jako „jogurty dla dzieci”. Serio? Rodzice na prawdę wierzą w to, że ich maluch nie zje jogurtu o naturalnym smaku? A jeżeli nie zje to tak trudno jest dodać odrobinę kakao i miodu lub zaproponować coś innego? 

Kupując jogurt dla dziecka wybieraj ten produkt, który na opakowaniu faktycznie ma napisane jogurt lub serek. Wszystkie dziwne dosładzane wyroby to słodkie deserki pełne nikomu niepotrzebnych dodatków. Orzechy, kakao i inne wartościowe składniki dostępne są w nich w śladowych ilościach. Natomiast cukier dodawany jest w nadmiarze. 

To nie jest jogurt dla dziecka!

W składzie: mleko, serwatka z mleka odtworzona, cukier, skrobia modyfikowana, żelatyna, syrop glukozowo-fruktozowy, naturalny aromat waniliowy z innymi naturalnymi aromatami, żywe kultury bakterii jogurtowych, draże kakaowe 8% (cukier, masło kakaowe, serwatka w proszku, kakao o obniżonej zawartości tłuszczu (0,4%), mleko w proszku pełne, emulgator: lecytyny sojowe, substancje glazurujące: guma arabska, wosk carnauba, wosk pszczeli; aromat; wyciąg z krokosza barwierskiego; barwniki: E101, E120, E141, E160a, E171, E172).

W 100 g produktu znajduje się 17,6 g cukru. Natomiast w porcji jet aż 22 g cukru, czyli ponad 4 łyżeczki. Na samą myśl aż bolą mnie zęby!

Czy dzieci muszą jeść jogurt z czekoladkami

W składzie: mleko, śmietanka, cukier, mąka pszenna, tłuszcz palmowykakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu,  serwatka słodka proszku, syrop glukozowo-fruktozowy, mleko w proszku odtłuszczone, sólaromat, węglan sodu (E 500), węglowodan amonu (E 503), kwas cytrynowy (E 330), skrobia modyfikowana, zmielone orzechy w laskowe, czekolada w proszku, karagen (E 407), mączka chleba świętojańskiego (E 410), cytryniany wapnia (E 331). 

W 100 g produkty znajduje się 14,6 g cukru, czyli 3 łyżeczki. W sklepach znalazłam też wersję Crunchy, zawierający „niezwykle chrupiące i pożywne płatki musli” oraz wersję Cookie z ciasteczkami (LOL). 

W składzie: mleko, śmietanka, cukier, mleko w proszku odtłuszczone, żywe kultury bakterii jogurtowych, kulki w czekoladzie /czekolada 75%/ (cukier, mąka ryżowa, tłuszcz kakaowy, miazga kakaowa, mleko pełne w proszku, mąka pszenna, słodka serwatka w proszku (z mleka), substancja glazurująca: guma arabska; laktoza z mleka, otręby pszenne, emulgator: lecytyny sojowe; słód jęczmienny, sól, naturalny aromat waniliowy).

W opakowaniu znajduje się 13,9 g cukru, co odpowiada ok 3 łyżeczkom. Znalazłam też wersję z płatkami w czekoladzie, gwiazdkami w czekoladzie, z czekoladą mleczną i czekoladą gorzką.  

to nie jest jogurt dla dziecka

W składzie: twarożek odtłuszczony z mleka pasteryzowanego, śmietanka, wsad o smaku czekoladowym (cukier, kakao o obniżonej zawartości tłuszczu 1%, skrobia kukurydziana modyfikowana, czekolada w proszku 0,03%, regulator kwasowości: kwas cytrynowy; aromat, wapń, witaminy: D, B6, B12 ), cukier, białka mleka, żelatyna wieprzowa. 

Nie wiem jakim cudem serek z cukrem w składzie uzyskał pozytywną opinię Centrum Zdrowia Dziecka. Natomiast formuła zrównoważonego rozwoju to straszne naciąganie rodziców. W 100 g produktu znajduje się 12,5 g cukru. To 2,5 łyżeczki. 

Bakuś niestety ma szeroką ofertę czekoladowych przysmaków dla maluchów. Niestety popyt generuje podaż i strasznie mi przykro na samą myśl, że dzieci jedzą te produkty. 

Jaki jogurt wybrać dla dziecka? 

Im krótszy skład tym lepiej: mleko i kultury bakterii. Tylko tyle potrzeba. Wiele jogurtów w składzie ma mleko w proszku, które jest elementem zbędnym. Niemniej producenci je dodają, ponieważ poprawia konsystencję produktu – jogurt czy serek są bardziej aksamitne. 

jogurt z dobrym składem

Kalinie najczęściej podaję serek Bieluch. Jest on gęsty, więc moje dziecko nie ma problemu z nabieraniem go na łyżkę. Jeżeli mamy ochotę na jogurt smakowy to miksuję go ze świeżymi owocami, kakao lub miodem. Do miseczki wsypuję te zboża ekspandowane, np. jagły, komosę czy orkisz. Przekładając jogurt do saszetki  wielorazowej mogę zabrać go na spacer bez obawy o zabrudzenie ubrań czy wózka. Fakt, muszę poświęcić kilka minut na przygotowanie i sprzątanie, niemniej tu chodzi o zdrowie i nawyki żywieniowe małego człowieka. Poświęcę dla tego każdą ciepłą kawę czy niepomalowane paznokcie.